Sprawdź nasze CASE STUDIES >>> ZOBACZ

Jakie błędy popełniają właściciele e commerce?

6 min czyt.
E-commerce
Spis treści

    Prowadzisz sklep internetowy i masz wrażenie, że mimo wysiłku wyniki mogłyby być lepsze? Nie jesteś sam – większość problemów w e-commerce wynika z powtarzalnych błędów, które systematycznie hamują rozwój. Zła wiadomość? To, co straciłeś jest już stracone. Dobra wiadomość? Kolejnych błędów da się uniknąć, jeśli wiesz, na co zwrócić uwagę!

    Dlaczego błędy w e commerce kosztują więcej niż myślisz?

    Prowadzenie sklepu internetowego to żonglerka dziesiątkami zadań jednocześnie. A co gorsza, jeden pominięty szczegół potrafi uruchomić efekt domina – spadająca konwersja, rosnące koszty pozyskania klienta, frustracja zespołu i w końcu pytanie: „Dlaczego to nie działa?”. Problem polega na tym, że wielu właścicieli e-sklepów popełnia te same błędy, nie zdając sobie sprawy, że to właśnie one stoją między nimi a sukcesem. Chaos w działaniach, brak jasnych priorytetów i próba ogarniania wszystkiego samodzielnie prowadzą do wypalenia i stagnacji, zamiast do rozwoju.

    Działanie bez określonych celów biznesowych

    Pytasz zespół, jaki był cel ostatniej kampanii, a w odpowiedzi słyszysz: „Żeby było więcej sprzedaży”? To nie jest cel – to życzenie. Brak konkretnych, mierzalnych wskaźników oznacza, że firma dryfuje bez kierunku. Pracownicy nie wiedzą, co jest priorytetem, a ty tracisz czas na gaszenie przypadkowych pożarów zamiast budować realny rozwój.

    W polskich sklepach internetowych często brakuje podstawowej strategii – właściciele skupiają się wyłącznie na obrotach, ignorując wskaźniki jakości ruchu, wartość koszyka czy wskaźnik powracających klientów. Skutek? Niemożność oceny, które działania faktycznie przynoszą zysk, a które tylko generują koszty. Bez celów trudno też wymagać czy delegować zadania – bo jak przekazać cokolwiek, skoro sam nie wiesz, co dokładnie ma osiągnąć?

    Dokładnie określone cele to jednocześnie kompas i mapa. Dzięki nim wiesz, dokąd ma zmierzać Twój biznes i wiesz, jaką konkretnie drogę musisz pokonać.

    Wchodzenie w każdy szczegół zamiast zarządzania

    Sprawdzasz osobiście każdy post na Facebooku, poprawiasz opisy produktów i odpowiadasz na maile z pytaniami o status przesyłki? Gratulacje – właśnie zostałeś najdroższym pracownikiem operacyjnym w swojej firmie. Mikrozarządzanie nie tylko zabija motywację zespołu, ale przede wszystkim kradnie ci czas na myślenie strategiczne.

    Polska kultura biznesowa często promuje „bycie na każdym froncie”, ale prawda jest brutalna: jeśli zajmujesz się wszystkim, to tak naprawdę niczym nie zarządzasz. Twoi ludzie przestają myśleć samodzielnie, bo wiedzą, że i tak wszystko sprawdzisz i poprawisz. A ty zamiast rozwijać firmę, tkwisz w operacyjnym bagnie, tracąc szansę na skalowanie biznesu.

    Oczywiście małe e commerce nierzadko mają formę „one man show”. Jednak i tu warto się zastanowić, jak uwolnić swoją głowę od części zadań. Pomóc w tym mogą choćby dobre agencje, którym możesz zlecić jakieś konkretne działania marketingowe. W końcu nie musisz od razu powierzać komuś „wszystkiego” – tak, jak nie musisz dla małego sklepu kupować najdroższego oprogramowania do zarządzania sprzedażą. Czasem przekazanie jednego czy dwóch kanałów komunikacji potrafi zwolnić zasoby niezbędne do efektywnego zarządzania całością.

    Brak procesów i dokumentacji w firmie

    Sprzedajesz produkty setki tysięcy czy miliony złotych miesięcznie, ale nadal nie masz spisanych szczegółowych procedur obsługi reklamacji? Albo każdy obsługuje zamówienia „jak lubi”, bo nie ma żadnego standardu? Chaos organizacyjny to cena, którą płacisz za brak udokumentowanych procesów. I ta cena rośnie z każdym nowym zamówieniem.

    W e-commerce wszystko dzieje się szybko – zamówienia, zwroty, pytania klientów, promocje. Bez jasnych procedur każda nieobecność pracownika zamienia się w kryzys, a wdrożenie nowej osoby trwa wieki. Polskie sklepy często odkładają formalizację procesów „na później”, kiedy będzie większy zespół, większy zysk. Problem w tym, że bez procesów zespół i zysk nie wyrośnie – bo nikt nie wytrzyma tego chaosu na dłuższą metę.

    Porządek w dokumentacji i określone procesy są podstawą sprawnie działającego przedsiębiorstwa. Ułatwiają one pracę, sprawiają, że wszyscy „robią tak, jak powinni” i co ważne – pozwalają na wyszukiwanie problemów czy błędów, które generują dodatkowe koszty, czy problemy. Bo bez procedur nie da się dokonać ich ewaluacji. Na koniec warto też dodać, że brak odpowiedniej dokumentacji czy regulaminów może skutkować też problemami prawnymi.

    Samodzielne prowadzenie działań marketingowych

    Robisz grafiki do Instagrama, piszesz teksty do mediów społecznościowych, na bloga, newslettery i ustawiasz kampanie Google Ads – w końcu „nikt nie zna produktu lepiej niż ty”, prawda? Fałsz. Nie jesteś obiektywny wobec własnej pracy, nie znasz najnowszych trendów i algorytmów, a przede wszystkim – marnujesz najbardziej wartościowy zasób: swój czas.

    Marketing to dziś pełnoetatowa specjalizacja, która wymaga ciągłego rozwoju i testowania. Algorytmy Facebooka zmieniają się co kilka tygodni, Google wprowadza nowe formaty reklam, a konsumenci mają coraz wyższe oczekiwania co do jakości komunikacji. Czy naprawdę wierzysz, że ogarniając to w wolnych chwilach między zarządzaniem magazynem a księgowością, osiągniesz lepsze rezultaty niż dedykowany specjalista? Bez odpowiedniej optymalizacji SEO, skutecznych treści na Social Media czy wyrazistego brandingu trudno budować sukces – szczególnie w branży zakupów online.

    Powierzając reklamę specjalistom zyskujesz nie tylko lepszą jakość działań. Dobry zespół pomoże Ci też w przygotowaniu strategii marketingowej, która pozwoli Ci na lepsze ukierunkowanie działań i osiągnięcie najlepszych efektów przy minimalnym budżecie. Pamiętaj – reklama nie jest „droga” czy „tania” – jest efektywna, lub nie.

    Skupienie na pilnych zadaniach kosztem ważnych

    Dzwoni telefon, przychodzi mail, ktoś pyta o fakturę – i oto cały dzień zniknął, choć miałeś zaplanować strategię na kolejny kwartał. Brzmi znajomo? Większość właścicieli e-sklepów żyje w pułapce pilności, gdzie bieżące sprawy zawsze wygrywają z planowaniem długofalowym.

    Problem polega na tym, że pilne rzeczy krzyczą, a ważne milczą. Nikt nie będzie cię gonił, żebyś przygotował plan strategii marketingowej czy przemyślał nowe segmenty klientów – ale to właśnie te działania decydują o przyszłości firmy. Gdy poświęcisz całą energię na gaszenie bieżących pożarów, za rok będziesz w dokładnie tym samym miejscu. Tylko starszy i bardziej zmęczony.

    Prawie wszyscy właściciele sklepów internetowych podkreślają, że brakuje im czasu. Dlatego z punktu widzenia rozwoju priorytetyzacja zadań jest kluczowa. Podobnie, jak ich odpowiednie delegowanie.

    Nieprzypisana odpowiedzialność za rezultaty

    Na twojej stronie wszyscy robią „wszystko po trochu”, ale nikt konkretnie nie odpowiada za efekty? To przepis na przeciętność. Gdy brakuje jasnych zakresów odpowiedzialności, projekty się przeciągają, błędy się mnożą, a pracownicy grają w gorącego ziemniaka zamiast realizować cele.

    Polski rynek pracy często miesza obowiązki z odpowiedzialnością – myśląc, że wystarczy przydzielić zadania. Prawda jest taka: dopóki ktoś konkretnie nie odpowiada za wynik (nie za wykonanie zadania, ale za wymierny rezultat), dopóty projekt nie ma właściciela. A projekt bez właściciela to projekt skazany na porażkę lub rozwlekanie w nieskończoność.

    Pamiętaj też, że sklep internetowy wymaga jeszcze więcej dokładności, niż klasyczny handel. Strony internetowe dają dostęp do milionów klientów, ale konkurencja jest tu wielokrotnie większa. Dlatego każdy błąd – brak sprawnej wersji na urządzeniach mobilnych, słabe dostosowanie pod kątem wyszukiwarek internetowych czy AI, niska szybkość ładowania strony będzie miał dużo donioślejsze konsekwencje.

    Ignorowanie danych, analityki i grupy docelowej

    Masz zainstalowanego Google Analytics, ale ostatnio zaglądałeś tam… kiedy? Miesiąc temu? Pół roku? Dane zbierają się w systemie, ale nikt ich nie analizuje, nie wyciąga wniosków i nie podejmuje na ich podstawie decyzji. Persona? To każdy, kto ma dwie ręce i dwie nogi… W efekcie działasz po omacku, opierając się na przeczuciach zamiast na faktach.

    W polskim e-commerce wciąż dominuje myślenie „na czuja” – właściciele patrzą na obroty ogółem i tyle. Tymczasem dane pokazują, na którym etapie lejka sprzedażowego tracisz potencjalnych klientów, które kampanie są nieopłacalne, a które produkty generują najwyższą marżę. Bez analityki optymalizujesz metodą prób i błędów, spalając przy tym budżet marketingowy.

    Szczegółowa analiza danych sprzedażowych z każdej strony to naprawdę potężne narzędzie, pozwalające sprawdzić też, czy sam proces zakupowy jest odpowiednio zbudowany i nie zawiera kluczowych błędów, które prowadzą np. do porzucania koszyków.

    Zaniedbywanie obsługi klienta – także posprzedażowej

    Klient kupił, zapłacił, koniec tematu? Nic bardziej mylnego. W erze konkurencyjnego e-commerce to, co dzieje się PO sprzedaży, często decyduje o tym, czy klient wróci. A pozyskanie nowego klienta kosztuje przeciętnie 5-7 razy więcej niż utrzymanie obecnego.

    Polskie sklepy internetowe często traktują obsługę posprzedażową jak konieczne zło – automatyczne maile, brak follow-upu, minimalna pomoc przy problemach. Tymczasem właśnie w tym obszarze buduje się lojalność i rekomendacje. Zadowolony klient to najlepszy sprzedawca – ale tylko wtedy, gdy ktoś faktycznie zadba o jego doświadczenie także po kliknięciu „Zapłać”.

    Remarketing dynamiczny i utrzymywanie relacji to klucz do tego, by doświadczenie klienta było pozytywne. Zwracaj też uwagę na opinie klientów, które nierzadko potrafią nieść bardzo ważne informacje, pozwalające określić, co ma wpływ na decyzje zakupowe lub czy skomplikowany proces zakupowy nie zniechęca grupy docelowej. Pamiętaj wiec, że kontakt z klientem tak naprawdę zaczyna się od złożenia zamówienia, a nie na nim kończy.

    Brak wsparcia profesjonalnej agencji marketingowej

    Próbujesz wszystko ogarnąć sam albo z małym zespołem, który ledwo nadąża za codziennymi obowiązkami? Efekt jest taki, że każdy obszar dostaje 30% uwagi zamiast 100%, a firma tkwi w miejscu. Marketing wymaga specjalistycznej wiedzy, ciągłego testowania i optymalizacji – rzeczy, na które przy zarządzaniu całym biznesem po prostu nie masz czasu.

    Współpraca z doświadczoną agencją to nie koszt, to inwestycja w rozwój. Profesjonaliści wnoszą świeże spojrzenie, najnowsze narzędzia i sprawdzone strategie. Co ważniejsze – pozwalają ci wrócić do roli właściciela i lidera, zamiast być wykonawcą operacyjnym. W agencji Maxroy specjalizujemy się w rozwiązaniach dostosowanych do polskiego rynku e-commerce, łącząc AI-powered automation z indywidualnym podejściem do każdego klienta.

    Co przy tym ważne, zawsze indywidualnie patrzymy na potrzeby klientów – by dostosować rozwiązania do realnego zapotrzebowania. Chętnie pomożemy w poprawieniu wyników w organicznych wynikach wyszukiwania wykorzystując SEO i content marketing. Pomożemy w zakresie performance oraz social mediów, a także przygotujemy odpowiednie materiały graficzne. Słowem – sprawimy, by Twój sklep internetowy ściągał tylu potencjalnych klientów, ile to możliwe.

    Jak uniknąć najczęstszych błędów w e commerce?

    Świadomość problemów to dopiero połowa sukcesu – druga połowa to konkretne działania naprawcze. Zacznij od uczciwego audytu: które z opisanych błędów dotyczą twojego sklepu? Czy problemy dotyczą obsługi klienta, złe jest doświadczenie użytkownika, klienci mają problem ze znalezieniem twojej oferty, a może kłopotliwa jest optymalizacja pod kątem urządzeń mobilnych? Następnie ustal priorytety – nie da się naprawić wszystkiego na raz. Warto zacząć od zdefiniowania jasnych celów i wdrożenia podstawowych procesów, a potem stopniowo delegować zadania operacyjne specjalistom.

    Pamiętaj, że nie musisz tego robić sam. Profesjonalne wsparcie agencji marketingowej, która rozumie specyfikę polskiego e-commerce, potrafi zaoszczędzić ci miesięcy prób i błędów. W maxroy pomagamy właścicielom sklepów internetowych unikać tych pułapek, tworząc strategie marketingowe i procesy, które faktycznie skalują biznes i dowożą wynik. Bo prawdziwy rozwój zaczyna się wtedy, gdy przestajesz gasić pożary, a zaczynasz budować długofalową wizję.

    Subscribe
    Powiadom o
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Avatar photo
    Wojciech Sługocki

    Spis treści