A jeśli Ci powiem, że Twoja kampania Google Ads może zarabiać jeszcze więcej…

Google Ads, Strategia

W ciągu ostatniego roku widziałem około 50 różnych kont reklamowych. Czy to naszych klientów, czy to przy audytach kampanii lub po prostu w trakcie przygotowywania oferty. Wiesz w ilu przypadkach powiedziałem klientowi, że my tutaj nic więcej nie zrobimy, bo działania prowadzi bardzo dobrze? Raz. Tak, dokładnie raz.

Czy można mieć więcej?

Oczywiście możliwe, że Twoje konto jest wśród tej wąskiej grupy kampanii, które zarabiają już tyle, że więcej się nie da. Ale co jeśli z działań reklamowych można by wycisnąć choćby 20% więcej? Albo nawet 10%. To jest Twój czysty, dodatkowy, zasłużony zysk.

Nawet u nas w agencji jest tak, że specjaliści prowadzący kampanie doszkalają się, sprawdzają nowe narzędzia i nowe sposoby na prowadzenie skutecznych i zarabiających kampanii. Dodatkowo naszym standardem jest, że co kilka tygodni inny specjalista zagląda do reklam, żeby zobaczyć coś, co osoba od tygodni pracująca nad kampanią mogła po prostu przeoczyć. Pracując nad tą samą kampanią można nie zauważyć czegoś, co może pomóc. Takie świeże, całkowicie nowe spojrzenie pomaga.

Rozliczanie się z agencją – jak robić to dobrze?

Kolejnym wartym wspomnienia elementem jest to, że agencja zazwyczaj rozliczana jest z efektu. Wyobraź sobie, że zwiększyliśmy Twoją sprzedaż trzykrotnie. Czy to koniec? Czy teraz masz apetyt na jeszcze więcej? Ustalamy KPI (kluczowe wskaźniki efektywności ang. Key Performance Indicators) i je realizujemy, ale wszystkie strony patrzą zazwyczaj o wiele, wiele dalej.

Pozostaje zadać pytanie: Jak Ty możesz coś takiego zrobić u siebie? Często jest tylko jedna osoba, która ogarnia większość działań marketingowych lub współpracujesz z agencją, która robi to za Ciebie. Ale skąd wiesz, że wyciskają z reklam wszystko co się da?

Koszty reklam Google ads – kiedy się zwracają?

Na pewno wiesz, ile musisz zarabiać, żeby Twój koszt się zwrócił.

To będzie Twoje ROI, czyli return on ivestment. Jest to liczone albo w procentach albo w złotówkach. Czyli jeśli wydałeś łącznie na swój biznes 10 tysięcy złotych, a zarobiłeś 100 tysięcy to Twój ROI to 1000% lub 10 (czasem 1:10).

 

W agencji używamy częściej terminu ROAS. Liczy się tak samo, a oznacza Return on Ads Spend, czyli zwrot tylko z kampanii reklamowych (z wydanego budżetu).
 

Załóżmy, że z każdej złotówki zarabiasz 10 (ROAS 1:10 lub po prostu 10). Mając średnią marże np. 20% zostaje Ci 10% zysku. Np. Ze 100 tysięcy miesięcznie będzie to 10k. A jeśli można by zwiększyć skuteczność kampanii choćby o 2 punkty procentowe? Automatycznie zarabiasz 2 tysiące złotych miesięcznie więcej. Tak po prostu.

 

Case studies z naszego podwórka

Żeby nie było, że mówię tutaj o niczym. Zobacz 3 przykłady naszych klientów, którym pomogliśmy zoptymalizować ich działania.

Sklep kosmetyczny. Gdy zgłosili się do nas ich kampania nie przynosiła zbyt wiele. Wydając 10 tysięcy miesięcznie przychodu mieli 5 tysięcy. Jako że jest to nowa marka byli przekonani, że tak musi być. Już w pierwszym miesiącu naszych działań ROAS wynosił 300%. Zwiększyliśmy więc skuteczność kampanii czterokrotnie, wychodząc na zero w kosztach. Czyli przestaliśmy generować stratę.
Duży marketplace i ROAS na poziomie 2, czasem dochodzący do 2,5. Od momentu, gdy przejmowaliśmy kampanię zaczęliśmy od 5,8, żeby już po miesiącu optymalizacji dojść do 8,2, a potem trzymać się zawsze powyżej 12.
Sklep odzieżowy. Ktoś nie zwrócił uwagi na brak wykluczeń w kampaniach reklamowych. Reklamy pojawiały się na niepożądane frazy, które tylko generowały koszty. Po wyeliminowaniu tego problemu zaoszczędziliśmy klientowi 6 tysięcy złotych miesięcznie.

 

Tak jak pisałem. Być może Twój biznes radzi sobie doskonale. Być może nigdy nie uwierzysz, że spory procent e-commerców nie wykorzystuje pełnego potencjału płatnych kampanii reklamowych. Ale nic nie tracisz, jeśli pozwolisz, żeby ktoś z boku spojrzał na Twoje działania i powiedział, czy idziesz we właściwym kierunku.

 

Dlatego skontatkuj się z nami. Zupełnie niezobowiązująco damy Ci znać, jak Twoi pracownicy, specjaliści, czy agencja radzą sobie z Twoimi pieniędzmi.

Piotr Jurgielewicz

Piotr Jurgielewicz

Account Manager

Kryształ nie chłopak. Zorganizowany do granic przesady project manager, który jest łącznikiem między klientami a naszymi działami. Na drugie imię ma Podzielność Uwagi, jest fanem długodystansowych biegów, dobrego jedzenia i swojego psa. Gdyby go przyrównać do postaci z serialu, byłby połączeniem Chandlera Binga z Rossem Gellerem. Niby zabawny, a jednak opowiada suchary.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o