Jak znaleźć przyczyny niższych przychodów z Google Analytics

Case Study
Krótkie case study pokazujące jak znaleźliśmy przyczyny słabszych przychodów u Klienta.

Co wykorzystaliśmy do tej analizy?

Google Analytics z poprawnie skonfigurowanym modułem e-commerce, działającym od ponad 2 lat.
MS Excel (można użyć dowolny inny arkusz kalkulacyjny)

 

Jak wygląda sytuacja?

Prowadzimy kampanie Google Ads dla Klienta z branży AGD. W ostatnim czasie przychody przestały rosnąć. W celu sprawdzenia co się dzieję, zbadaliśmy dane Google Analytics (strona Klienta już od kilku lat zbiera dane GA, w tym e-commerce).
Dzięki temu mogliśmy porównać miesięczne wyniki na przestrzeni ostatnich 2 lat.
Korzystając z opcji porównania danych (rok do roku) i wykresów grupowanych wg miesiąca sprawdzaliśmy najważniejsze wskaźniki e-commerce (przychody, wsp. konw. e-commerce, ilość transakcji i inne, aż w końcu zauważyliśmy bardzo istotną zmianę:

Średnia wartość zamówienia mocno zmniejszyła się w lipcu 2018 (w porównaniu zarówno z lipcem 2017, jak i czerwcem 2018) i w całej 2. połowie 2018r. była znacznie niższa niż w 2 poł. 2017r. (śr. wartość transakcji zmalała z ok. 650zł do ok. 520zł) 

(dane te znaleźliśmy w raporcie konwersje > E-commerce > Przegląd wybierając na wykresie śr. wartość zamówienia i porównując zakres dat (cały 2018 vs 2017).

Z tą wiedzą zaczęliśmy badać co wydarzyło się w połowie 2018r. – wówczas miała miejsce przebudowa strony. Co istotne po przebudowie strony ilość transakcji nadal rosła, a całkowite przychody były dość stabilne. Problem mniejszych przychodów pojawił się na większą skalę przy porównaniu wyników styczeń 2019 vs styczeń 2018.

Co było przyczyną niższej wartości transakcji?

KOMPLEKSOWY AUDYT GOOGLE ANALYTICS

NASI CERTYFIKOWANI SPECIALIŚCI SPRAWDZĄ, CZY POPRAWNIE ZBIERASZ I PRZETWARZASZ DANE W GOOGLE ANALYTICS

W połowie 2018r. weszła nowa wersja sklepu, która wolniej działa, a przede wszystkim w koszyku przestała pokazywać ile zł dostało do darmowej dostawy.

Cały czas była i jest darmowa wysyłka od 750zł – ale od momentu braku wyświetlania tej informacji ¼ kupujących przestała ‚dopychać’ koszyk do 750zł (żeby oszczędzić ok. 20zł na wysyłce).

W 1 poł. 2018 ok. 25% transakcji miała wartość 750+ zł, a w 2 poł. 2018r. już tylko 19%.

(Wartości transakcji znajdziemy w raporcie Konwersje > E-commerce > Skuteczność sprzedaży – możemy je eksportować do xlsx/csv/arkuszy Google i filtrować wg przychodów (dla obu okresów porównaliśmy ilość transakcji powyżej 750zł do łącznej ilości transakcji).

Jakie wdrożyliśmy rozwiązania?

Wysłaliśmy do Klienta porównanie wartości transakcji w badanych półroczach, oraz ww. screen z Analytics, żeby pokazać że spadła wartość sprzedaży m.in. z powodu nie przekraczania progu darmowej dostawy 750zł.
Klient wdroży testy A/B koszyka z i bez powiadomienia ile brakuje do limitu 750zł
Ponadto wprowadzi też testy niższego progu darmowej wysyłki.

Wysłaliśmy do Klienta porównanie wartości transakcji w badanych półroczach, oraz ww. screen z Analytics.

Wnioski dot. korzystania z Analytics:

zadbajmy o poprawną konfigurację modułu e-commerce (nie tylko dla analizy wyników, ale także dla uruchomienia coraz popularniejszych kampanii typu Smart Shopping)
sprawdzajmy wiele wskaźników i to zarówno miesiąc po miesiącu jak i rok do roku
(np. patrząc tylko na wyniki w 2 poł. 2018r. umknąłby nam spadek śr. wartości zamówień)
jeśli podejrzewamy, że przyczyną niższych przychodów są zmiany na stronie to badajmy wyniki GA dla całości ruchu (domyślny segment – Wszyscy użytkownicy).
Dodatkową zaletą jest to, że dla całości ruchu GA zwykle podaje kompletne dane

W przypadku stosowania segmentów Analytics często podaje próbkowane dane, które mogą być niedokładne

jeśli chcemy przeprowadzać dokładniejszą analizę danych to warto korzystać z możliwości arkuszy kalkulacyjnych (lub innych narzędzi analitycznych), które pozwolą nam na filtrowanie i dalsze ‘mielenie’ danych (np. sprawdzenie odsetka transakcji powyżej pewnej wartości).
Marcin Dąbek

Marcin Dąbek

Specjalista Google Ads

Rocznik '86. W MaxROY/Goldposition zaczynał dawno temu w dziale SEO, ale obecnie zajmuje się reklamami Google. Ma dobrą pamięć i kilka innych zdolności. Nie lubi farelek. Lubi weekendy. W pracy zajmuje się analizą i optymalizacją kont oraz kampanii Adwords, a właściwie już Google Ads.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments