TikTok: przedstawiamy fakty i obalamy mity

Social Media

O TikToku napisano już całkiem sporo, aczkolwiek zauważyliśmy, że póki co, to do aplikacji tej marketerzy podchodzą z pewną dozą niepewności. W branży coraz częściej pojawiają się głosy, że warto, że potencjał, że koniecznie wrzuć ten kanał do swojej strategii, ale – tak na dobrą sprawę – mało kto się rzeczywiście na TikToku w pełni odnajduje. Czas mija, użytkowników TikToka przybywa. Temat promocji na nim obrasta w mity, które utrudniają realne spojrzenie na szanse, jakie niesie ze sobą ta nowa platforma. Aby więc zbudować Wam solidniejsze fundamenty pod przyszłe (a być może i obecne) działania na TikToku, rozprawimy się dziś z kilkoma mitami i przedstawimy przydatne fakty. Do dzieła!

Zacznijmy od zadania podstawowego pytania: dlaczego TikTok sprawia problemy marketerom oraz niektórym użytkownikom? Aby na nie odpowiedzieć, warto przyjrzeć się temu, jak aplikacja ta prezentuje się na tle innych, najpopularniejszych platform społecznościowych. Facebook to już dla większości z nas chleb powszedni, a coraz częściej także źródło obaw i lęków, czy publikacja niektórych treści na nim przypadkiem nam nie zaszkodzi (bo przecież korzystają z niego i widzą wszystko i rodzice, i wykładowcy, i szef). Wciąż jednak stanowi on centrum naszej komunikacji w Internecie, dzięki czemu promowanie na nim produktów i usług jest absolutną koniecznością. Instagram stał się cieplutkim miejscem przy kominku mediów społecznościowych, gdzie czujemy się miło i bezpiecznie. Obsługa aplikacji jest dziecinnie prosta, content estetyczny i w zasadzie wszystko tu jest reklamą – wielką inspiracją do kupna.

A TikTok? Cóż… Tworzenie postów – co najmniej wymagające, content – dość specyficzny, reklama – robiona tradycyjnymi metodami wbija się tu jak drzazga pod paznokieć, więc zasadniczo nie bardzo wiemy, jak się za to wszystko zabrać. Nic tu się nie zgadza, więc jak to się stało, że TikTok posiada aktualnie już 500 mln użytkowników?!

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja wygląda nieco inaczej niż Wam się wydaje 😉

 

#1 TikTok to aplikacja dla dzieciaków: MIT

Możemy się założyć, że kiedy pierwszy raz weszliście na TikToka i zobaczyliście dynamikę tej aplikacji, pomyśleliście, że jesteście już na to za starzy 😉 Owszem, z danymi ciężko polemizować – ok. 65% użytkowników to użytkownicy w wieku 13-15 lat. Nie możemy jednak zlekceważyć faktu, że TikTok w ostatnim roku (luty 2018 – styczeń 2019) prześcignął Facebooka i Instagrama w rankingu najchętniej pobieranych aplikacji w Polsce. Plasuje się więc na dumnym trzecim miejscu, zaraz za najpopularniejszymi komunikatorami – Messengerem i WhatsAppem.

Wyciągnąć możemy z tego trzy wnioski:

obecny filar TikToka, czyli dzieci i młodzież, chłonie wszystko to, co tam zobaczy i potrafi wywrzeć naprawdę niezłą presję zakupową na (być może) naszej grupie docelowej – swoich rodzicach;
zanim się obejrzymy, te dzieciaki dorosną, a w ich pamięci zostaną marki prowadzące efektywne działania na TikToku;
skoro TikToka pobiera się coraz więcej, to nie ma innej opcji jak sukcesywne przybywanie także starszych użytkowników. Social Media się starzeją – na Instagramie też kiedyś trudno było znaleźć kogoś powyżej 25 roku życia, a teraz proszę!

 

#2 Potrzebujesz dużego profilu, żeby zbierać wyświetlenia: MIT

Znane nam wszystkim platformy społecznościowe przyzwyczaiły nas do tego, że aby rozwinąć skrzydła, potrzebny jest duży i angażujący profil. Albo odpowiedni budżet reklamowy i efektywna promocja! TikTok patrzy na to wszystko, mówi „OK, boomer” i daje nam możliwość zaistnienia praktycznie od pierwszego opublikowanego video. Wszystko zależy od tego, czy w odpowiedni sposób wbijemy się w trendujący hashtag lub challenge (więcej o nich w punkcie #5), gdyż algorytm TikToka bazuje na mechanizmie viralowości. 

Społeczność TikToka stworzyła nawet osobny (nomen omen) challenge, który dotyczy zyskiwania sławy, czyli zgarniania rekordowej liczby wyświetleń i polubień, dzięki możliwie najgłupszym działaniom 😉 Poniższy przykład uzyskał 5 mln wyświetleń i 1,4 mln lajków (sic!).

 

„A Thousand Views Challenge”

źródło 

#3 Na TikToku nie ma wartościowych treści: MIT

Nie chce Wam się poświęcać czasu na scrollowanie TikToka, bo i tak nic tam przydatnego tam nie znajdziecie? Cytując Radka Kotarskiego, „nic bardziej mylnego”. Oczywiście, zdecydowana większość treści to filmiki typowo nastawione na rozrywkę, memy i przeróbki, jednak mamy również szansę odkrywać naprawdę wartościowe profile dzielące się know-how z różnych dziedzin i interesującymi ciekawostkami. Obecnie głośno jest między innymi o profilu @WHO, który na TikToku edukuje użytkowników w kontekście koronawirusa.

Świetnie radzą sobie również profile naukowe, które zarażają pasją do nauk ścisłych i pokazują bardzo ciekawe eksperymenty – na przykład @melscience lub @instituteofhumananatomy.

 

#4 TikTok to to samo, co InstaStories: MIT

Po co mi kolejna apka do robienia krótkich video, skoro jest InstaStories? Instagram chciał wykupić Snapchat, a ostatecznie go zdetronizował, to pewnie to samo zrobi z TikTokiem. Stories są prostsze, na bank ludzie ostatecznie wybiorą komunikację tym kanałem. Słyszeliście takie opinie? Bo my tak. I śmiemy się nie zgodzić.

Po pierwsze, TikToki – choć operują podobnym formatem do IG Stories (możliwość nakręcenia video, wstawienia tekstu, nałożenia filtra itd.) – posiadają ogromną liczbę opcji, których Instagram nie oferuje. Jasne, TikTok nie ma także wszystkiego tego, co posiadają Stories (ankiety, Q&A, quizy itd.), ale to, co daje użytkownikowi w zamian będzie raczej trudne do zaimplementowania na Instagramie. Ogromna liczba filtrów, możliwości montażu i efektów wizualnych, opcja duetu, prostego podłożenia muzyki itd., to wszystko bardzo skomplikowane funkcjonalności, z którymi skopiowaniem – o ile Instagram tak postanowi – będzie spory problem. 

Po drugie, Snapchat u szczytu swojej kariery osiągnął próg 210 mln użytkowników – ponad połowę mniej niż TikTok obecnie, co samo w sobie świadczy o różnicy.

I wreszcie – to, że TikTok może sprawiać trudności Tobie, nie oznacza, że sprawia trudność młodszemu pokoleniu. To smutna prawda, ale każdy (przynajmniej) Millennials, który odbija się od ściany funkcjonalności TikToka, musi się z tym pogodzić. A już z pewnością musi się pogodzić z tym każdy Social Media Manager – dostosujesz się albo pozostaniesz w tyle.  

 

#5 Challenge to najbardziej chwytliwy rodzaj treści: FAKT

Wirtualny challenge to format, który towarzyszy viralowej czy memicznej kulturze Internetu od samego jej zarania. Mechanizm jest prosty – jeden użytkownik robi coś, nagrywa to i wrzuca do sieci, materiał staje się z jakichś powodów niezwykle popularny, jest lajkowany i sherowany tysiące, a czasem nawet miliony razy, a następnie powielany przez innych użytkowników.

Challenge świetnie miały się na innych platformach (wszyscy dobrze pamiętamy kilka z nich – „Ice Bucket”, „Kiki”, czy „Harlem Shake”), ale to użytkownicy TikToka uczynili z nich dominujący w feedzie rodzaj treści. Korzystająca z niego, wychowana na Internecie Generacja Z (urodzona po 1996 roku), znudzona „tradycyjnymi” formami, wpadła na pomysł zupełnie nowego formatu tzw. video mema łączącego w sobie ruch, dźwięk i tekst. Twórcy TikToka zauważyli tę tendencję u swojego protoplasty – aplikacji Vine – dali ludziom wszystko, czego potrzebowali do ich tworzenia i tak oto „stworzyli potwora” 😉 

Gwarantujemy, że po godzinie scrollowania TikToka, całą resztę dnia (i zapewne kolejne także) nucić będziecie utwory muzyczne stanowiące podkład dla najpopularniejszych challenge, a niektóre z pewnością będziecie chcieli odtworzyć. Co więcej, gwarantujemy także, że będą to robić (lub już robią) Wasi klienci. 

Jaki jest zatem najlepszy sposób na promocję Waszych usług lub produktów na TikTok? Spróbować wbić się w challenge! Pamiętajcie – ta apka nie znosi sztywniactwa i sztuczności, co oznacza, że albo zrobicie to dobrze sami albo… zlecicie komuś – najlepiej TikTokowemu wyjadaczowi – aby zrobił to za Was (o tym w kolejnym punkcie!). 

Przykłady viralowych challenge na TikTok:

 

„Renegate Challenge”

 

„Adele Challenge”

„I Used To Be So Beautiful Challenge”

 

#6 Influence Marketing na TikTok ma się dobrze: FAKT

Na TikToku rośnie nam cała armia nowych influencerów – to fakt, którego musi być świadomy każdy e-marketer. Najpopularniejsi TikTokerzy w Polsce osiągają aktualnie astronomiczne liczby obserwujących. Zajmująca pierwsze miejsce w rankingu Maria Jeleniewska (@jeleniewska) poszczycić się może prawie 9 mln fanów, a następne w kolejce Marlena Sojka (@marlenasojka) i Kinga Sawczuk (@kompleksiaraxx) prawie 5 mln. Dla porównania Ewa Chodakowska ma „tylko” 1,7 mln obserwujących na Instagramie. 

Radzimy szybko obudzić się w tym temacie – promocja produktów i usług przez polskich TikTokerów wciąż jest w powijakach, a drzemiący w nich potencjał ogromny. Dlaczego? Głównie dlatego, że TikTok pozwala na zupełnie nowe formy promocji, które aby były przekonujące, muszą być wykonywane przez realnych członków społeczności, a nie marki, które opanowały już inne kanały. Dlatego znajdź swoich reprezentantów i postaw na nienachalny product placement podczas krótkich tutoriali makijażowych, ciekawe ukazanie odzieży podczas układania stylizacji na podłodze czy promocję swojego produktu w ramach super popularnych TikToków kulinarnych.

 

Porada na zakończenie? Jeśli jeszcze nie masz TikToka, to zainstaluj go już dziś, bo Internet nie lubi czekać 😉

Justyna Mudło

Justyna Mudło

Social Media Manager

Gadatliwy milenials z entuzjastycznym podejściem do życia. W pracy siedzi głównie na Fejsie, ale jej ulubioną platformą jest Instagram – jest też szkoleniowcem z tego zakresu. Jest częścią zespołu relacjonującego konferencję I love Marketing w mediach społecznościowych. Kocha rower, dłuuuugie śniadania na mieście i koty, maniakalnie chodzi do kina i zna pół Netflixa na pamięć.
Aleksandra Kargul

Aleksandra Kargul

Social Media Manager

U nas MythBuster jest tylko jeden. Chłonąc każdą możliwą wiedzę o świecie, ludziach (studiowała kognitywistykę) i sztuce (z tego nawet próbowała się doktoryzować) powiększa zasób, którego na co dzień używa, by dostarczyć Klientom efektywne strategie oraz treści w ramach ich Social Media. Praktycznie nie wychodzi z Instagrama i Pinteresta, bo uwielbia wszystko, co piękne - od wystroju wnętrz i design, przez modę, po taniec, który trenuje po wyjściu z biura.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o