Jak stworzyć post na bloga typu lista, który czytelnicy przeczytają, zapiszą na później i wyślą znajomym? 10 żelaznych zasad [+ BONUS]

Poradniki

Wyliczenie, lista albo listicle lub list post, jeśli porad lubisz szukać też po angielsku. „5 prostych SEO tricków, które ogarnie nawet Twój pies” albo „7 narzędzi do pracy zdalnej, które były modne jeszcze PRZED pandemią” – stworzenie takiego wpisu to banał, prawda? Wystarczy wybrać kilka przykładowych rzeczy, uzupełnić tytuł o odpowiednią liczbę i można publikować.

Cóż, gdyby tak było, nie byłoby nas tu dzisiaj. Przejdźmy więc do konkretów.

Zacznijmy od tego, czemu tworzenie list ma sens. Jest ku temu kilka powodów:

wyliczenie to wpis w miarę łatwy do napisania (co nie znaczy, że nie wymaga żadnego wysiłku + jeśli szykujesz naprawdę długą listę, czeka Cię wiele godzin przeczesywania internetu i porządkowania elementów);
taki post jest niezwykle przyjemny w odbiorze, przede wszystkim z powodu specyficznej budowy – nie tylko łatwo go przeczytać, ale i „przeskanować” wzrokiem, a przecież właśnie to robimy w tekstami w sieci;
są dla odbiorcy przydatne (a przynajmniej takie powinny być);
dobrze skonstruowana lista to szansa na viral (ale nie warto zakładać tego z góry).

 

Zanim zaczniesz w ogóle jakąkolwiek pracę nad planowanym wpisem, zastanów się, czy forma listy jest najlepszą dla Twojego pomysłu. Jeśli nie, sprawdź, jakie są typy postów na bloga i wybierz bardziej adekwatną formę. A jeśli nie jesteś pewien nawet tego, o czym pisać bloga, zerknij do mojego wpisu o sposobach na tematy na bloga.

Ok, powiedzmy, że masz ogólny temat wpisu i jesteś zdecydować tworzyć post-wyliczenie. Czas wziąć się do roboty.

 

1. Zawsze zaczynaj od Researchu

Ok, może czasem brzmię jak zdarta płyta, ale bez researchu nie ma prawa powstać żaden tekst, kropka. Co musisz zrobić:

Poszukaj podobnych wpisów w Google – sprawdź, jakie teksty te Twój temat powstały już po polsku i po angielsku (zwłaszcza, jeśli planujesz bardziej „profesjonalny” wpis).
Sporządź notatki – we własnej liście nie bój się proponować  elementów, które znajdziesz gdzie indziej. Nie wymyślaj koła na nowo, ono ma się świetnie. W zamian pomyśl, jak możesz zrobić to lepiej. Być może Twoją wartością dodaną będzie lepsze opisanie elementów albo praktycznie ich uporządkowanie?
Zaproponuj coś od siebie – jeśli jesteś w stanie, dodaj do listy rzeczy, których nigdzie nie znalazłeś i które jak najbardziej do niej pasują.
Zastanów się już na tym etapie, jak długą listę chcesz stworzyć – pozwoli Ci to na selekcję materiałów w dalszym etapie tworzenia wpisu. Czy będzie to krótkie wyliczenie „najważniejszych”, „podstawowych” czy też „niezbędnych”, czy też może chcesz pójść w stronę „kompletnej”, „pełnej” i „wszystkich”?

 

Pamiętaj, nigdy nie odrzucaj żadnego elementu już na wstępie. Spisz wszystkie możliwości i dopiero na etapie obróbki ustal, które zostaną, a które niekoniecznie.

Przygotowanie merytoryczne uzupełnij o research fraz kluczowych. Niech treść idzie w parze z dobrym SEO.

Jest jeszcze jeden element, który musisz ustalić na samym początku pracy – na jaki problem odpowiadasz? Bez konkretnej idei i ustalenia czytelniczej intencji trudno będzie Ci zbudować wyliczenie, które rzeczywiście się ludziom przyda. Bo tylko przydatne listy mają sens i tylko takie zostają przez czytelnika zapisane i przesłane dalej.

 

 

2. Wybierz numerek

Najgorsze co możesz zrobić, to wpisać w tytule „10” i poszukać dziesięciu elementów do wrzucenia w post (ten poradnik też nie powstał tą metodą). Czy to znaczy, że nie warto planować liczby elementów wyliczenia? Oczywiście, że nie. Zamiast jednak już na starcie przywiązywać się do konkretnej liczby, postaw raczej na zakres.

Pełne liczby, jak 5, 10 czy 20 są kuszące, ale niektórzy mogą odebrać je jako nudne. Budują aurę eksperckości, ale sięgają po nie wszyscy.
Liczby wyglądające na przypadkowe są intrygujące – 17 najpiękniejszych miejsca na wesele brzmi tak, jakby rzeczywiście istniało jedynie 17 takich miejsc. Mają w sobie pewną szczerość – nie dostosowywałeś rzeczywistości do listy, ale listę do rzeczywistości. Nawet jeśli naprawdę wcale tak nie jest.

źródło: https://www.buzzfeed.com/

Liczby blisko jakiejś granicy przyciągają uwagę – 51, 99, 101 itd.
Lista składająca się z 2-3 elementów to nawet nie lista – po prostu jej nie twórz. Czytelnik uzna, że albo nie masz nic do zaoferowania, albo że jesteś po prostu leniwy.

 

3. Zawalcz o dobry tytuł

Tytuł postu-wyliczanki powinien spełniać dwa warunki.

 

  1. Musi być praktyczny – nagłówek ma informować o tym, co czytelnik znajdzie w tekście. Tytuł „7 sposobów na piękny wygląd” brzmi ładnie, ale niewiele mówi. Czy chodzi o pielęgnację cery, dietę, odżywianie a może o modne ubrania? Mało kto szuka sposobów na piękno, odbiorca ma zazwyczaj bardziej konkretne problemy i potrzeby. O wiele lepiej sprawdzi się tytuł „7 domowych maseczek, które wykonasz z tego, co już masz w kuchni”  albo „7 sukienek na wesele, dzięki którym skradniesz uwagę wszystkich”. Tytuł powinien zawierać w sobie:
    temat listy;
    liczbę;
    obietnicę dowiedzenia się czegoś wartościowego;
    mocne, wybijające się słowo.

     

    Przykład: tematem są pomyłki, które ludzie popełniają w mailach; liczba to 10, obietnicą jest tutaj możliwość dowiedzenia się, jak unikać ich w przyszłości, a mocne słowo to oczywiście „żenujący”.

źródło: https://medium.com/better-marketing

  1. Musi być w nim jakiś twist – postaw na element zaskoczenia, na żart, skojarzenie, aliterację, kontrast. Odkryj karty nie w pierwszym, ale w trzecim słowie. Przedstaw znany temat z nowej strony. Wszystko to, aby wyróżnić się spośród innych.

Dobry nagłówek to kompromis pomiędzy obietnicą dowiedzenia się czegoś naprawdę wartościowego a realnością tej obietnicy. Jeśli przesadzisz, Twój tytuł będzie wyglądać jak oczywisty clickbait, ale jeśli nieco go nie podkręcisz, nikt nie zwróci na niego uwagi.

 

4. Nie zapomnij o wstępie

Jasne, lista składa się z grupy elementów, ale samo wyliczenie to nie wszystko. Dobry wstęp to miejsce do nawiązania relacji z odbiorcą. Udowodnij czytelnikowi, że rozumiesz jego problem – być może sam kiedyś się z nim zmagałeś (tutaj świetnie sprawdzą się osobiste historie) – i że masz rozwiązanie. Spraw, aby odbiorca zaufał Tobie i Twojemu osądowi.

Zerknij jeszcze raz na screena z punktu trzeciego – autor tekstu o mailowych błędach już w pierwszym zdaniu informuje, że nauczy Cię unikania ich w oparciu o jego własne pomyłki. Wysyła jasny komunikat „Hej, byłem kiedyś w tej samej sytuacji co Ty, ale już nie jestem – Ty też nie musisz!”. 

 

5. Uporządkuj elementy

Ok, więc masz już wypisane wszystkie pomysły i wiesz, jak długa ma być Twoja lista. Czas na odpowiednie ułożenie elementów. Od którego punktu zacząć? Jeśli jeden z Twoich przykładów jest nieco lepszy od pozostałych, rozpocznij nim swoje wyliczenie i zachęć tym samym do dalszej lektury (ale zostaw też coś na koniec, aby czytelnik nie czuł się zawiedziony, że poświęcił czas na przeczytanie całości).

Niemniej warto uporządkować wszystkie elementy według jednego klucza. Oto kilka przykładowych sposobów.

Od najważniejszego/najlepszego do tych nieco mniej atrakcyjnych.
W porządku chronologicznym.
W porządku logicznym, przyczynowo-skutkowym, przyrostowym.
Alfabetycznie.
Krok po kroku, jeśli lista jest rodzajem instrukcji.

 

Posty typu listy warto uporządkować nie tylko w taki sposób. Dobrze jest też łączyć elementy w grupy, zwłaszcza, gdy tworzysz dłuższy wpis. Na przykład, jeśli zamiast wspomnianych 7 sukienek na wesele tworzysz zestawienie 49 sukienek, uporządkuj je kolorami albo długością (przed kolano, do kolana, do połowy łydki, przed kostkę, do ziemi).

źródło: https://optinmonster.com/

Unikaj mieszania w jednym tekście elementów różnych rodzajów. Takim przykładem będzie lista 7 sukienek na wesele, w której trzy punkty to konkretne modele, jeden punkt to porada, jak dobierać kolor sukienki do karnacji, kolejny to infografika z rodzajami figur i najlepszymi dla nich fasonami, a dwa ostatnie to linki do aplikacji, które umożliwiają przymiarkę sukienek online. To żadna lista, to zwykły bałagan.

W przypadku dłuższych list koniecznością jest także stworzenie spisu treści, który pomoże czytelnikowi w łatwej nawigacji po liście. Długa lista bez spisu treści może odstraszyć odbiorcę obszernością zestawienia. W jak największej mierze ułatw czytelnikowi poruszanie się po liście!

Porządkowanie elementów pozwoli Ci także zastanowić się, czy nie zaprezentować tego samego pomysłu w innej formie. Jeśli wyliczane elementy są naprawdę mocne i każdemu zamierzasz poświęcić sporo miejsca, może lepiej rozbić taką listę na serię wpisów? Jeśli lista jest naprawdę długa i zawiera kilka różnych grup, może warto podzielić ją na kilka krótszych list?

 

6. Przygotuj praktycznie opisy

Lista bez praktycznych i merytorycznych opisów jej elementów jest tylko przypadkowym zbiorem, ponieważ odbiorca nie ma pojęcia dlaczego właśnie te rzeczy znalazły się w wyliczeniu. 

Opisy powinny zawierać informacje o naturze danych elementów, możliwych zastosowaniach oraz przykład takiego zastosowania. Jeśli opisujesz kosiarkę do trawy, podaj jej pełną nazwę, parametry i informację, w jakich warunkach najlepiej się sprawdzi (czyli do jak dużego trawnika się nada). Nie zapomnij o innych praktycznych cechach opisu, jak na przykład cena czy strona producenta/strony dystrybutorów.

 

Opisy powinny być ujednolicone w obrębie listy. Najlepiej aby miały podobną liczbę znaków i aby zawierały ten sam typ informacji. Nie poświęcaj na opis jednego elementu trzech akapitów, a na opis drugiego dwóch zdań.

źródło: https://medium.com/better-marketing

Zobacz – autor podaje informację o darmowych/płatnych możliwościach korzystania z aplikacji Evernote, ale nie robi tego w przypadku Grammarly (i nie, nie ucięłam screena). Przez cały tekst (a wymienia aż 39 narzędzi dla content marketerów!) podaje ten typ informacji bardzo niekonsekwentnie.

Jak to powinno wyglądać? Na koniec każdego opisu, w nowym akapicie, powinna znaleźć się sekcja „Pricing”, a samo słowo powinno być pogrubione. Autor powinien podać konkretną cenę. Czy wymaga to więcej pracy? Tak. Czy podniosłoby wartość listy? Owszem.  

 

7. Nie bądź nudny

Nie myl bycia praktycznym z byciem nudnym. Jasne, czytelnicy chcą dowiedzieć się, jak rozwiązać jakiś problem, ale niekoniecznie w najmniej atrakcyjny z możliwych sposobów. Jednym z elementów przyciągającej wzrok listy są oczywiście intrygujące nagłówki, ale jeśli pomiędzy nimi czytelnik znajdzie tylko suchy ryż, szybko się zapcha i nie będzie miał ochoty na dokładkę. Tekst musi zawsze sprawiać przyjemność. Jeśli więc sam jej nie czujesz, tworząc listę, nie poczuje jej też odbiorca. 

8. Zadbaj o stronę wizualną

Jedną z zalety postów-list, którą wymieniłam na początku, jest możliwość szybkiego przeskanowania treści. Wynika to z samej natury tego typu postów blogowych – a z naturą się nie walczy.

Zawsze porządkuj elementy za pomocą listy numerowanej. Zawsze.
Formatuj wszystkie punkty w ten sam sposób. Z jednej strony powinny być ujednolicone, a z drugiej każdy powinien być osobną częścią.
Umieść całą listę na jednej stronie – wystrzegaj się jak ognia rozbijania listy na podstrony czy slajdy. Takie działanie odrzuci odbiorców, którzy zamiast przeklikać się dalej, po prostu zamkną Twój artykuł.
Zadbaj o praktyczne nagłówki, które pomogą w nawigacji po tekście, ale także podniosą wartość tekstu z punktu widzenia SEO.

Możesz także urozmaicić tekst grafikami lub stworzyć infografikę będącą syntezą całej listy. Jeśli jednak dodasz grafikę do jednego punktu, powinieneś dodać podobne do całej reszty.

 

9. Zachęć czytelników do zapisania i podzielenia się listą

Albo do całej masy innych rzeczy. Zapytaj ich, czy wypróbowali któryś z wylistowanych przez Ciebie elementów. A może sami mogą zaproponować coś jeszcze?

Bądź bezpośredni – napisz wprost: „Wyślij to znajomemu, któremu z pewnością przyda się ta lista!”, „Nie zapomnij zapisać mojej listy, żeby mieć wszystkie tipy zawsze pod ręką!”, „Chcesz więcej praktycznych porad na temat XYZ? Zostaw maila!”.

10. Nie zawiedź czytelnika

Jeśli obiecujesz odbiorcy 12 praktycznych wskazówek na szybkie oszczędzanie, upewnij się, że wskazówki te są rzeczywiście praktyczne i że naprawdę gwarantują szybki efekt. Nie ma nic gorszego, niż dodawanie do listy punktów, które absolutnie nic nie wnoszą. Czytelnik poczuje się oszukany i szybko wyłączy tekst.

 

BONUS – zaproś do współpracy innych!

Curated lists, czyli posty typu wyliczenia tworzone przez różne osoby. Tego typu wpisy dobrze działają jako posty branżowe – sposoby na rozwój od najlepszych, lista super przydatnych narzędzi, inspirujących artykułów czy książek, które pozwolą odbiorcy się rozwijać. Podparcie się autorytetem wielu uznanych specjalistów nada liście wiarygodności. Nie wspominając, że każdy ze współautorów udostępni Twój tekst. Dzięki temu trafisz do różnych grup odbiorców.

Mam nadzieję, że rozwiałam Twoje wątpliwości, czego efektem będzie lista, którą sama chętnie zapiszę. Ty natomiast możesz zapisać sobie mój post, a jeśli masz jakieś pytania albo uwagi – odezwij się!

Dominika Gracz

Dominika Gracz

Content Marketing Specialist

Pracuje w MaxROY.agency a mieszka w internetach. Jako copywriterka zajmuje się słowem i odpowiada za to, aby tworzone dla klientów treści były wartościowe i skuteczne. Lubi być na bieżąco ze światem. Nie lubi błędów językowych i seksizmu. Rozdarta pomiędzy miłością do cyfrowego świata, a urokami papierowych książek i kaligrafii. Po godzinach zajmuje się redagowaniem czasopisma o komiksach.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz również

Anna Topczewska
22/07/2020
Anna Topczewska
20/07/2020
Michał Rożyk
01/06/2020